Jest gorąco. Lipiec się kończy, a końca upałów nie widać. Urlopowicze zacierają ręce, a rzesza pracujących z nadzieją w oczach spogląda na termometr wiszący za oknem, po czym głośno wzdycha.
Nie wszyscy pracujący mają jednak dosyć upałów. Maruderom polecam odświeżenie w pamięci ostatniej zimy, kiedy to na godzinę przed wyjazdem z pracy trzeba było wyjść na siarczysty mróz i odśnieżać zasypany po czubek antenki radiowej samochód. Niekiedy na darmo, bowiem po wielu próbach i tak nie zapalił.
Upalne dni w pracy nie są tak bolesne, jeżeli przyjdzie nam działać w pomieszczeniach klimatyzowanych. W biurowcach klimatyzacja jest już standardem, mniejsze firmy: sklepy, magazyny, agencje dopiero ruszają na poszukiwania urządzeń klimatyzujących. Jeżeli będziemy mieć szczęście i znajdziemy odpowiedni klimatyzator, co w obecnym czasie graniczy z cudem, raczej niemożliwe stanie się znalezienie firmy, która nam go zamontuje. Czas oczekiwania wynosi kilka tygodni, a nawet miesięcy, zanim więc specjalista się u nas zjawi za oknem może pojawić się pierwszy śnieg. Nic to, będziemy korzystać z uroków klimatyzacji w przyszłe lato. Miejmy nadzieję – przynajmniej ja mam wielką – że równie upalne.

Klimatyzator - chłodny przedmiot pożądania
Kilka wskazówek dla szczęśliwych posiadaczy klimatyzacji
„Klima” zamontowana jest w samochodach, biurach, centrach handlowych, w hotelach czy restauracjach. Również projekty domów jednorodzinnych przewidują w projekcie instalacji urządzenia klimatyzacyjne. Architekci wiedzą, jak ważny jest komfort użytkowania nowego domu i zapewniają rozwiązania, nad którymi my – wybierający projekty domów – czasem nawet się nie zastanawiamy, przyjmując je za pewnik.
Jakiś czas temu było głośno o negatywnym wpływie klimatyzacji na zdrowie człowieka. Oprócz chorych zatok, częstych przeziębień wymieniało się alergię, jako skutek przebywania w klimatyzowanym pomieszczeniu. Brak higieny w toalecie również powoduje szereg zakażeń – dlatego w naszych łazienkach panuje zawsze porządek. Jeżeli klimatyzatora nie będziemy utrzymywać w czystości, jeżeli nie będziemy go serwisować, a samemu dbać o regularną wymianę filtrów, nie dziwmy się, że wpłynie on negatywnie na nasze samopoczucie.
Klimatyzator musi być przede wszystkim drożny, by spełniał właściwe pokładane w nim – a teraz zdecydowanie pokładamy – nadzieje. Działa on na zasadzie pochłaniacza powietrza, a wraz z nim do urządzenia przedostają się różne zanieczyszczenia, kurz, bakterie. Jeżeli nie będziemy regularnie go czyścić, zanieczyszczenia te trafią z powrotem do naszego pomieszczenia i do naszych organizmów.
Sami możemy przeprowadzać drobne prace konserwatorskie, które sprawią, że klimatyzator będzie działał zawsze wtedy, kiedy będziemy na to liczyć. Jeżeli spojrzymy na wybrane projekty domów, które przedstawiają wizualizację pomieszczeń a w nich zamontowany klimatyzator, stwierdzimy, że miejsce jego instalacji nie jest przypadkowe. O to, by przewody wentylacyjne były sprytnie ukryte, a dostęp do urządzenia łatwy zadbają doświadczeni projektanci, a później solidne firmy wykonawcze.
Zatem wystarczy sięgnąć do urządzenia i raz w miesiącu przetrzeć szmatką te elementy klimatyzatora, które widzimy, czyli wloty wentylacyjne. Użyjmy do tego wody z mydłem.
Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że wchłonięte zanieczyszczenia osiadają na przewodach wentylacyjnych oraz na tzw. łopatach turbiny i parowniku. A tam my i nasza szmatka już nie sięgniemy. Odkładające się brudy to jednak nie tylko kłopot dla naszego zdrowia, ale również niebezpieczeństwo dla sprawnej pracy klimatyzatora. Niedrożność przewodów wentylacyjnych powoduje, że „zwalnia” on swoją działanie, przez co i czas schłodzenia powietrza do zaprogramowanej przez nas temperatury znacznie się wydłuża.
Zatkany klimatyzator pobiera znacznie więcej energii niż ten, który pracuje zgodnie z założeniami producenta. Dumni architekci i ich energooszczędne projekty domów, w których przewidzieli zarówno klimatyzację, jak i wentylację z odzyskiem ciepła, na pewno nie będą pocieszeni.
Fachowej konserwacji klimatyzatora może podjąć się tylko wykwalifikowany serwis. Pracownicy serwisu oczyszczą filtry ze wszelkich zanieczyszczeń, skontrolują działanie turbiny, odkażą parownik i wyczyszczą agregat skraplacza. My nie bardzo wiemy nawet, gdzie ich szukać…
Z serwisem klimatyzatorów w czasie upału też jest problem. Okazać się to może szczególnie w wynajmowanym biurze, którego instalacjami niechętnie się zajmujemy. Jednak, gdy słupek rtęci rośnie do 35 stopni i nie zamierza opaść na dłużej niż kilka godzin nocnych, otwieramy katalog firm (otwieramy stronę internetową z katalogiem firm) i szukamy odpowiednich specjalistów, którzy tłumaczą nam, że wolny termin mają dopiero za kilka tygodni.
Domy jednorodzinne czy mieszkania prywatne zwykle są objęte serwisem, o który zadbał albo dostawca urządzenia, albo firma, która go zamontowała. Kupując klimatyzator sprawdźmy, jak wygląda sprawa regularnego czyszczenia.